KORTOSFERA - Kortowskie centrum nauki
W trakcie jednych z kwietniowych zajęć, wybraliśmy się w ramach ćwiczeń z edukacji społeczno-przyrodniczej do Kortosfery.
Kortosfera to Centrum Popularyzacji Nauki i Innowacji. Według moich spostrzeżeń to kuzynka Centrum Nauki Kopernika w Warszawie, ponieważ oba te miejsca dzielą wspólne wartości: interdyscyplinarność, naukę, współpracę, edukację i pasję.
Kortosfera ściśle współpracuje z Uniwersytetem warmińsko - mazurskim i razem z nim jest częścią systemu społeczno - gospodarczego regionu.
Jak podaje ich strona: „Udowadniamy, że nauka jest integralną częścią naszego codziennego życia, a edukacja poprzez wykorzystywanie naukowych narzędzi oraz samodzielne doświadczanie jest naturalną odpowiedzią na dynamiczny rozwój otaczającego nas świata.” (https://www.kortosfera.uwm.edu.pl/o-centrum/misja-wizja-wartosci/)
Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić krótkiemu omówieniu wystaw i mojej opinii na ich temat.
Cała wystawa została umieszczona aż w 5 piętrach budynku, rozdzielając różne tematy.
Poziom 0 - PODZIEMNE KRÓLESTWO
To dział poświęcony procesom kształtowania terenu, wartościach gleby, ale także wszystkim organizmom żyjącym pod ziemią.
Poziom 1 - SIEJĘ, WIĘC JESTEM
To podróż po historii rolnictwa do czasów współczesnych. Wystawa obejmuje eksponaty z tematyki hodowli zwierząt, uprawy roślin oraz produkcji żywności.
Poziom 2 - CZŁOWIEK ISTOTA JEDZĄCA
Ten poziom zagospodarowany został przez wystawę na temat układu pokarmowego człowieka oraz wpływowi różnych diet na nasze życie.
Poziom 3 - JAK WYŻYWIĆ PRZYSZŁOŚĆ
Jak wyżywić przyszłość oraz jakie są koszty środowiskowe rolnictwa industrialnego to temat przewodni tego piętra. Podjęty tutaj zostaje temat rolnictwa z przyszłości.
Poziom 4 - MŁODZI ODKRYWCY KOSMOSU
To przestrzeń dla najmłodszych odwiedzających. To w zasadzie interaktywny plac zabaw z mnóstwem pomysłów jak połączyć zabawę z nauką.
Na terenie budynku znajduje się także LABORATORIUM WYSOKICH ENERGII oraz WAHADŁO FOUCAULTA, o wysokości 15m.
Kortosfera w przyjazny sposób zbliża odwiedzających do świata nauki. To chyba jedyne miejsce w Olsztynie gdzie można „pokierować” traktorem, zapędzić kury do kurnika czy zmierzyć jelito :)
To przestrzeń zaprojektowana w taki sposób, aby ludzie w każdym wieku mogli spędzić tam efektywnie czas.
Najbardziej cieszę się, że w środku miasta można znaleźć przestrzeń gdzie przybliżona zostaje wieś, bez której nasze społeczeństwo nie rozwijałoby się tak prężnie, a być może w ogóle.
Poniżej zostawiam kilka prywatnych zdjęć z tej wizyty i serdecznie zapraszam na strony internetową Kortosfery, gdzie można przeczytać o ich wartościach, wystawach a nawet odbyć wirtualny spacer.
Do następnego!












Komentarze
Prześlij komentarz